Mam kryzys. Zmęczenie fizyczne oraz psychiczne osiągnęło swoje apogeum. Od 5 tygodni kaszlę, dzisiaj lekarka zapisała mi kolejny antybiotyk oraz wystawiła skierowanie na RTG klatki piersiowej... Nie mam siły, czuję się fatalnie. Do tego nadmiar pracy w pracy ... Oczywiście żadnej pomocy, nie ma nawet zastępstwa gdyby ta przysłowiowa cegła spadła mi na głowę. Już tydzień zwolnienia w tym miesiącu wzięłam, następnego firma by nie przełknęła, dostałabym z pewnością kopa. A może powinnam sprawdzić czy tak by na pewno było? Marzę o wypoczynku, przespaniu 48 godzin non stop. Niby nic w porównaniu z gwiazdką z nieba, a jednak w obecnej sytuacji wydaje się bardziej nieosiągalne. Niech mnie ktoś przytuli, pocieszy, a najlepiej zaoferuje pewną, bezstresową pracę na 3/4 etatu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz