czwartek, 31 października 2013

Byle jak.

Radziłabym pracodawcom wykazać też choćby minimum zaangażowania w pisanie ofert pracy. Wymagają miliona rzeczy od kandydata to niech chociaż ogłoszenie będzie miało ręce i nogi, a nie jakieś frazesy, które nic nie mówią. Bo co to niby za wartość dla pracownika, kiedy firma -

"Oferujemy:

- pracę w młodym zespole" .... ?

Naprawdę? A co to znaczy? Do kiedy jest się młodym? Dlaczego młody zespół jest lepszy niż stary? Czy w ogóle chodzi o wiek czy o doświadczenie?
Ja niby wiem o co chodzi ale mierzi mnie takie bzdurne przepisywanie pustych sloganów... Zarówno w ofertach pracy jak i w listach motywacyjnych. Coraz więcej rzeczy, nie tylko przedmiotów, jest teraz takich byle jakich. ...bleee :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz