Byle jak.
Radziłabym
pracodawcom wykazać też choćby minimum zaangażowania w pisanie ofert
pracy. Wymagają miliona rzeczy od kandydata to niech chociaż ogłoszenie
będzie miało ręce i nogi, a nie jakieś frazesy, które nic nie mówią. Bo
co to niby za wartość dla pracownika, kiedy firma -
"Oferujemy:
- pracę w młodym zespole" .... ?
Naprawdę? A co to znaczy? Do kiedy jest się młodym? Dlaczego młody
zespół jest lepszy niż stary? Czy w ogóle chodzi o wiek czy o
doświadczenie?
Ja
niby wiem o co chodzi ale mierzi mnie takie bzdurne przepisywanie
pustych sloganów... Zarówno w ofertach pracy jak i w listach
motywacyjnych. Coraz więcej rzeczy, nie tylko przedmiotów, jest teraz
takich byle jakich. ...bleee :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz