piątek, 16 listopada 2012

Życzenia

Wczoraj Franio skończył dwa lata... Dotarło do mnie, że przestaję być mamą malutkich dzieci. 4 i 2 latek to już mali chłopcy, a nie bobasy.. Ale ten czas leci. niewiarygodne.
Franeczku kochany, mama życzy Ci z całego serca abyś był szczęśliwym człowiekiem i obyś żył w nuuudnych czasach! Niech Bóg Cię strzeże. Nikt Cię tak nie kocha jak ja. :)

Dwa lata temu jak już się urodziłeś i leżałeś na mojej piersi przesypiając swoją pierwszą godzinę życia, zaczęło wstawać słońce. Czułam twoje małe serduszko i patrzyłam jak wstaje pierwszy słoneczny dzień listopada. I było tak dobrze i tak spokojnie. tak jakby nie istniało zło. I życzę Ci syneczku abyś miał takie spokojne, dobre i długie życie.

Franeczek

Tylko mając dziecko można zrozumieć jak to jest drżeć każdego dnia o jego bezpieczeństwo. Nie wiedziałam jaki można odczuwać strach kiedy nie miałam synów. Ale za to mając was jestem najszczęśliwsza na świecie, spełniona, poznaję świat na nowo z wami, chcę wam pokazać wszystko czego mi nie pokazano jako dziecku. Chcę abyście byli pogodni, szczęśliwi, zachłanni na świat. 


I tak będzie, wierzę w to. :*


środa, 7 listopada 2012

Wstępniak



Oj długo się zbierałam. Kiedyś pisywałam. Nigdy nieregularnie, zazwyczaj zrywami. Nie w notesach, tylko w kalendarzach. Leżą jeszcze na pawlaczu u rodziców. Trochę boję się tam zajrzeć. Od bycia nastolatką minęło tak dużo czasu... Potem był incydent, który sprawił, że przestałam cokolwiek notować. A potem pojawił się pierworodny. I ta chęć zapisywania ulotnych wrażeń wróciła. Przez ostatnie 4 lata zapisuję wszystkie ważne rzeczy związane z życiem moich synków: dzień w którym zaczęli chodzić, kiedy wyrósł im pierwszy ząb, co Antek powiedział na spacerze i kiedy Franek odkrył, że może sam zapalić światło w pokoju ... Do tego Facebook daje możliwość komentowania na bieżąco wielu rzeczy. Ale wciąż mam poczucie, że to za mało, że chcę z siebie wylać więcej. No i okazuje się, że dzień 7 listopada wygrał - założyłam bloga :).